poniedziałek, 15 lipca 2013

Centrum Europy / Dwór Piłsudskiego w Pikieliszkach

Kwestią sprzeczną jest dokładne ustalenie środka Europy. Zależy to głównie od przeprowadzanych badań, a także dokładnego ustalenia krańców Europy. W ten sposób Europa miała swój środek już w wielu państwach, co nie dziwi mnie wcale, bo kto nie byłby dumny z tego powodu?

Według najnowszych badań Centrum Europy leży kilkanaście kilometrów od Wilna. Będąc przejazdem w okolicach stwierdziliśmy, że tam zajrzymy.

I jak wygląda centrum naszej cywilizowanej Europy?

Jest to kamienny pomnik pośrodku łąk i drzew w okolicach drogi szybkiego ruchu.
Nic specjalnego.
Wyczytałam gdzieś, że na miejscu rozdają przybyłym certyfikaty, jednak my żadnego nie dostaliśmy.







Okolice Wilna mają całkiem dużo do zaoferowania.
Korzystając z okazji postanowiliśmy podjechać jeszcze do położonego w niedalekiej odległości od Centrum Europy dworu Piłsudskiego.
Posiadłość znajduje się w Pikieliszkach i była podobno ulubionym miejscem wypoczynku Marszałka. Tutaj uwielbiał przesiadywać na tarasie z widokiem na jezioro oraz przechadzać się po lasach. Tylko pośród tej wiejskiej głuszy potrafił odnaleźć prawdziwy spokój. Samotne, długie spacery Piłsudskiego spędzały sen z oczu osobom odpowiedzialnym za jego bezpieczeństwo. Im także nie przypadło do gustu położenie dworu przy granicy litewskiej.

Willa w momencie nabycia znajdowała się w bardzo złym stanie i została wyremontowana przez Piłsudskich. W ich rękach znajdowała się do roku 1939. Pikieliszki w odróżnieniu od innych posiadłości Marszałka przetrwały do dzisiejszych czasów pozostając w całkiem dobrej kondycji. Obecnie majątek jest zarządzany przez Samorząd Rejonu Wileńskiego, a w środku znajduje się wiejska biblioteka.
My mieliśmy pecha, budynek jest w poniedziałki zamknięty.

Aleja przy której położona jest posiadłość została nazwana na cześć Marszałka " Piłsudskiego , co podobno wywołało ogromy sprzeciw pośród litewskich nacjonalistów.









2 komentarze:

  1. No niestety, na gorszą dziurę chyba podczas tej podrózy nie natrafilismy:P Cóz za dumny środek:D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja pozdrawiam z Małopolski kierowniczkę biblioteki Panią Leokadię!

    OdpowiedzUsuń