niedziela, 11 czerwca 2017

Good Morning, Vietnam

Nieodzownymi etapami podróży, za którymi przepadam nie mniej i nie więcej niż za podróżą samą w sobie, są moment "przed" i moment "po". "Przed" jest planowanie, kombinowanie, wymyślanie trasy, wyszukiwanie biletów, znajdywanie miejsc, ustępstwa i rezygnacje, czytanie, oglądanie zdjęć i relacji, czekanie. "Po" to czas powrotu do domu, z bagażem pamiątek i przeżyć, z trochę innym, nowym ja. To moment, w którym zwalnia się zawrotne podróżnicze tempo i w spokoju delektuje się zebranymi doświadczeniami.