niedziela, 5 października 2014

Islandia biała

Nagle, z mroku przygnębiającej czerni, zaczęła przebijać rażąca biel lodowca. Zza gęstej, szarej chmury wyłonił się najpierw jego kawalątek u podnóża, stopniowo ukazując całe swoje monstrualne oblicze. Temperatura gwałtownie zmalała, a w płucach wraz z każdym oddechem zaczęliśmy czuć lód. Krajobraz opanowały odcienie bieli i przez kolejny dzień aura tej majestatycznej barwy nie opuszczała nas na krok.