niedziela, 6 lipca 2014

Złoty Krąg

Ruszamy dalej pozostawiając za sobą namiastkę prawdziwej  Islandii, spragnieni niezmiernie kolejnych wrażeń tej bajecznej krainy.
Po półtora dnia pobytu na islandzkiej ziemi wciąż tkwimy jedynie u wrót nieziemskiego świata, oddzieleni o zaledwie kilka kroków od miejsc, które dotychczas miały prawo istnienia jedynie na stworzonych przez ludzką wyobraźnię grach komputerowych, bądź bajkach dla dzieci.
Reykjavik jest nadal uroczy. Ale to nie dla niego wybraliśmy się w tą tułaczkę.