środa, 8 stycznia 2014

Plac Sienny w strugach letniej ulewy

W ten deszczowy dzień Petersburg wystawił nasze podróżnicze ambicje na ciężką próbę.
Jak na złość poranek zaczął się całkiem niewinnie, niczym nie sugerując na tak gwałtowne pogorszenie się warunków atmosferycznych. W efekcie brnęliśmy przemarznięci, w przemokniętych trampkach, aby zza krawędzi parasola poznawać kolejną dzielnicę miasta. Obecnie, wgryzając się dokładniej w zdeformowane petersburskim deszczem karty przewodnika, odnajduję nowe zasłonięte wówczas mokrą płachtą, pominięte przez nas zabytki.



















Wiem, ze podróżowanie wymaga pokory i dostosowania się do niełatwych warunków, ale mimo wszystko mam do tego dnia ogromny żal. Odkąd przyszło mi mieszkać nad Kanałem Dunajskim mam ogromny sentyment do leniwych spacerów wzdłuż wody w towarzystwie promieni słonecznych. Tą tęsknotę mógł ukrócić mi Petersburg dając ze swojej strony odrobinę letniego ciepła podczas przechadzki zacisznymi i zalesionymi brzegami meandrującego kanału Gribojedowa.















Okolica, którą zwiedzaliśmy tamtego dnia, składała się z trzech całkowicie różnorodnych, niemalże zaprzeczających sobie wzajemnie, stref: przygnębiającego placu siennego, zielonego terenu wokół soboru św. Mikołaja i kulturalnego Placu Teatralnego. Największą krzywdą i złem, które wyrządził nam Petersburg był Plac Sienny, który całkowicie odbiegał od naszych literackich wyobrażeń zbudowanych po lekturze Zbrodni i Kary. Spodziewaliśmy się nieco ponurego miejsca z klimatem trwogi, a zastaliśmy monumentalną przestrzeń zastawioną targowiskiem blaszanych bud. Na dodatek złego, ten plac bez jakiegokolwiek uroku i charakteru uwięził nas nas na dłuższą chwilę, ponieważ to właśnie tam deszcz osiągnął szczyt szaleństwa do tego stopnia, że musieliśmy znaleźć schronienie pod jedną z wiat blaszanych bud.

Plac Sienny



Widok soboru św. Mikołaja ukrytego za koronami zielonych drzew oraz robiącego wrażenie budynku Teatru Maryjskiego, skupiającego wokół siebie licznych artystów, pozwolił załagodzić to wcześniejsze przykre doznanie.

Sobór św. Mikolaja

Teatr Maryjski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz