czwartek, 11 lipca 2013

Start !

Tym razem będzie od końca.
5 tygodniowa nieobecność zmusza czasem do ponownego oswajania się z własnym domem.
Tyle czasu spędzonego na realizowaniu własnego ambitnego planu podróżniczego to masa wrażeń, chwil, wspomnień i obrazów.
Tym razem wróciliśmy z wakacji bez leniwych wieczorów.
Tym razem wróciliśmy z wakacji z nieziemskimi blogowymi zaległościami.

W tych następujących dniach wytchnienia, będę segregować myśli, przeglądać zdjęcia, ponownie zaglądać do przewodników i zabieram się za pisanie.

A tymczasem, krótkie podsumowanie całej podróży.


Na podbój państw nadbałtyckich i kawałka Rosji wybraliśmy się w trójkę:

Ja, Jessi i Jarek w Wilnie, Republika Uzupio




Przez litewskie i  łotwskie dziury, po zerwanym estońskim asfalcie,  odludnej Saaremie, gdzie drogi wiodły przez las i wśród zbyt odważnie wyprzedzających rosyjskich kierowców przewiózł nas (jak zwykle) dzielny Space Star.

Space Star na Litwie, Góra Krzyży
Space Star na Łotwie
Space Star na granicy rosyjsko-estońskiej, Narwa
Space Star w Estonii
Space Star w Estonii, Saarema

zwiedziliśmy dumny Petersburg,
byłe radzieckie, nadbałtyckie republiki,
i dla odmiany
nowoczesne i "lekkie"  albo przyjazne mieszkańcom Helsinki.

Rosja, nieziemsko przeludniony Ermitaż
Ermitaż


matrioszki w Rosji
przepiękne chmury nad autostradą między Kronsztad a Petersburgiem
Estonia, w drodze do Rosji

Finlandia, Helsinki
Helsinki, Leningrad Cowboys
podziwiając po drodze nietypowe jak na położenie geograficzne okazy natury


i goniące wszechobecne bociany







pod koniec trasy, zmienił się skład wycieczki i w miejsce Jessi musieliśmy zadowolić się jej owcą

Owca w skansenie w Tallinie
Owca na litewskiej plaży

na ogól zwiedzaliśmy grzecznie, bawiąc się przy tym w "japońskich turystów"

pływając po petersburskich kanałach
nie zniechęciła nas kapryśna, deszczowa pogoda
Litwa, Wilno
Rosja, Petersburg
ani srogi mróz
marznąc w petersburskich kanałach



lecz czasem zmęczenie brało górę
Prom Helsinki - Tallin
Prom Helsinki - Tallin
podziwialiśmy zabytki kultury i sztuki,

Petersburg, Ermitaż
ale nie zabrakło tez czasu na zabawę,

Katarzyna II, Prospekt Newski, Petersburg
Petersburg, Muzeum Rewolucji
Helsinki, Dworzec Kolejowy
byliśmy też otwarci na nowe przyjaźnie





przebrnęliśmy przez petersburskie pałace,
Peterhof

Peterhof

zamki,
Łotwa, Sigulda
Litwa, Troki
rudery,

Estonia, Parnawa
podziemia,

metro w Petersburgu
kanały,

morza,

na promie do Helsinek
na promie do Helsinek
Litwa, Mierzeja Kurońska
wydmy,

Litwa, Mierzeja Kurońśka
lasy,

Łotwa, Sigulda
Litwa, Mierzeja Kurońska
widzieliśmy niesamowicie dużo cmentarzy,

Litwa, Wilno
Litwa, Mierzeja Kurońska
Litwa, Troki
Finlandia, Helsinki
i różnorakich świątyń,

z soborem Spas-na-Krowi, Petersburg

meczet w Petersburgu
przed meczetem
cerkiew, Petersburg
kościół św. Katarzyny, Petersburg
kościół katolicki, Mierzeja Kurońska

katedra luterańśka, Helsinki
a prawie wszędzie towarzyszył nam Lenin z sierpem i młotem

Petersburg
Rosja
Litwa

robiliśmy szafiarskie sesje zdjęciowe, na potrzeby bloga Jess

przed katedrą w Wilnie
w geograficznym centrum europy
na molo u Piłsudskiego
no i oczywiście wciąż rozkoszowaliśmy się jedzeniem

litewski chłodnik

flądra

estońska grochówka
rosyjski barszcz

estońskie naleśniki

fińskie przysmaki


na kawie w Tallinie
nie zabrakło też alkoholu

rosyjskie piwo

wino przy zachodzie słońca z widokiem na wydmy
z radością odwiedzaliśmy rosyjskie supermarkety



i załamywaliśmy się nad cenami w tych fińskich



ale jednym z najcenniejszych doświadczeń tej podróży był wypróbowany przez nas po raz pierwszy Couchsurfing. Poznaliśmy wspaniałych i gościnnych ludzi, dzięki którym nasz obraz zwiedzanych państw przestał być czysto przewodnikowy i stał się bardziej prawdziwy

Liene z córką na Łotwie

Ott z Estonii

Żora w Petersburgu
nasz "ekscentryczny" pokój u Żory

Nastia i Nikita w Petersburgu
do Couchserfingu przekonaliśmy się tym bardziej kiedy musieliśmy skonfrontować nasze wrażenia z mizernymi hostelami, takimi jak np. ten socjalistyczny klocek pod Tallinem




3 komentarze:

  1. czekamy na wiecej.....
    wasz pomysł z owieczką bardzo mi sie podoba ;)
    Pozdrawiamy i przy okazj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze, że owca spisla się na medal:) ale mnie zaskoczyliście tą akcja!:P:*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie umniejszając całości: te zdjęcia z supermarketu są niezmiennie fe-no-me-na-lne! ;)

    OdpowiedzUsuń