sobota, 6 października 2012

Wiedeń, Długa Noc Muzeów.

I to wszystko październikową, późną porą podczas Długiej Nocy Muzeów: Klimt, Schiele, Kokoschka, eleganckie klimaty, światowe tłumy.

Cała Austia zamienia się w wielkie muzeum, umożliwiając w tani sposób powierzchowne zwiedzenie dużej ich ilości. Cena biletu normalnego to 13 euro, studenckiego 11. Wliczony jest także transport wszystkimi dostępnymi środkami komunikacji miejskiej.
Impreza trwa zaledwie kilka godzin, więc nie należy nastawiać się na dogłębne plądrowanie i zachwyt nad szczegółem. Odległości miedzy muzeami też potrafią być spore, a ludzi jest co nie miara. Najrozsądniej jest z góry, bez nadmiernych ambicji, zaplanować parę konkretnych punktów. Wieczorne godziny, pośpiech i stres też zresztą robią swoje.
Sama atmosfera i możliwość radosnego poszwędania się po pięknych galeriach jest jednak warta tego wysiłku. W końcu jak często miasto budzi się ze snu, drzwi każdego muzeum stoją otworem, a wszystkiemu towarzyszy dobiegająca z koncertów muzyka?

Nie ukrywam, że z całej Austrii najefektowniej wypada Wiedeń.
Stąd też parę zdjęć, które pozwolono nam zrobić w pośpiechu.


Przed kupnem biletu w MuseumsQuatier, czyli kompleksie muzeów. W tle MUMOK (Muzeum Sztuki Nowoczesnej). 


Reklama zbliżającej się wystawy: Nadzy Mężczyźni