sobota, 28 lipca 2012

Ochryda, dzień dwudziesty pierwszy


Lata tureckiego panowania oraz obecność najstarszego w Europie jeziora nie zmienią w mojej pamięci wspomnienia Ochrydy, jako miasta cerkwi położonego nad bezkresnym morzem.

Porównanie z morzem to ukłon w stronę ogromu jeziora oraz wynik przyzwyczajeń krajobrazowych z trzytygodniowych wakacji. Cerkwie natomiast wpadną w oko nawet najbardziej niedbałemu podróżnikowi. Świątynie wyglądają na nas zza ukrytych zaułków, witają na horyzoncie, kiedy wspinamy się na pagórki oraz prześwitują poprzez mury twierdzy, stając się powoli coraz bardziej irytującym celem turystycznym  Są pierwszą budowlą, która wita nas w Ochrydzie oraz ostatnią, do której biegniemy tuż przed wyjazdem. Te najważniejsze to Cerkiew św. Zofii oraz symbol Macedonii - cerkiew św. Jovana Kaneo. Po Turkach natomiast ostały się dwa meczety, kuchnia, kultura i naleciałości językowe.

Co czeka na nas w Ochrydzie oprócz sanktuariów religijnych? Twierdza cara Samuela, antyczny teatr oraz XIX-wieczne domy warstw wyższych, w jednym z których obecnie funkcjonuje Muzeum Narodowe.
Miasto jest największym kurortem w okolicy. Oferuje długie spacery nad Jeziorem Ochrydzkim o zmierzchu, gwarne, muzyczne wieczory, smakowite restauracje na wodzie oraz pyszne wino.
W Macedonii Ochryda stanowi zdecydowanie priorytet!












Twierdza Cara Samuela









antyczny teatr

cerkiew św. Zofii











cerkiew św. Jovana Kaneo
cerkiew św. Jovana Kaneo


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz