czwartek, 12 lipca 2012

Dubrownik, dzień szósty


Witajcie w raju urlopowiczów! Żar lejący się z nieba, przepełnione plaże, przepoceni ludzie, tandetne pamiątki, przesolone obiady, przepłacone piwo, romantyczne zdjęcia w zapyziałych restauracjach.
Ale, mimo to Dubrownik jest wspaniały! Cieszę się, że mogę przez 3 dni brać udział w tej wakacyjnej gorączce. Jednak odczuwam ogromną ulgę, że pojutrze wyruszamy dalej i nie muszę dzielić z resztą przybyszów ich nudnego losu.
Dzisiejszy dzień poświęciliśmy zwiedzaniu miasta. Dubrownik otoczony jest świetnie zachowanymi, ogromnymi fortyfikacjami. Przechodząc przez bramę Pile lądujemy na głównej ulicy Placa.Wykonana z białego wapienia pochodzącego z wyspy Brac wygląda jak wypolerowana tafla lodu.Jej połysk jest tak silny,że w trakcie dnia niemal nas oślepia, wieczorami zaś za sprawą oświetlenia ulicznego wygląda jakby sama posiadała sporą dawkę energii elektrycznej. Po prawej stronie znajduj się Wielka Fontanna Onufrego, wybudowana w XV wieku na uczczenie zakończenia budowy wodociągu. Jak magnes przyciąga spragnione tłumy. I my nie jesteśmy w stanie oprzeć się  krystalicznie czystej, lodowatej wodzie uchodzącej z jej kraników. Nawet tej fontanny nie oszczędziło XVII-wieczne trzęsienie ziemi, które zrujnowało w Dubrowniku większość zabytków. Pobliski Kościół św.Zbawiciela jest jednym z nielicznych, który przetrwał ten kataklizm. Podczas upałów kościelny chłód pozwala zregenerować siły i przywrócić racjonalne myślenie, dlatego cieszymy się kiedy na naszej mapie pojawiają się kolejne sakralne budowle. Z kościoła św.Zbawiciela szybko przemieszczamy się do kościoła romańsko-gotyckiego będącego częścią kompleksu klasztornego Franciszkanów, gdzie ulgi przed chłodem doświadczają tłumy turystów pałaszując równocześnie lody i szczotkując włosy. Do kompleksu należy też zabytkowa apteka, która jest jedną z najstarszych w Europie. Już od końca XIV wieku pełniła swą funkcję służąc mieszkańcom. Mijamy cerkiew prawosławną i synagogę po czym docieramy pod pałac Sponza, w którym mieściły się niegdyś między innymi urząd celny, skarbiec, mennica. Za czasów Jugosławii założono tu Muzeum Rewolucji Socjalistycznej. Na pałac spogląda uzbrojony symbol wolności Dubrownika : Kolumna Orlanda - rzeźba średniowiecznego rycerza, którego pierwowzorem był Roland. Jako punkt główny historycznego centrum wydarzeń Orland nasłuchał się setek obwieszczeń oraz był świadkiem sądów nad przestępcami. Robimy zdjęcie pod wieżą zegarową i przy Małej Fontannie Onufrego, po czym uciekamy do kościoła św. Błażeja. Podziwiamy pałac Rektorów, a następnie wchodzimy do katedry Wniebowzięcia NMP, gdzie w ołtarzu głównym znajduje się dzieło Tycjana .
Zwiedzanie kończymy 2 kilometrową przechadzką po murach miejskich. Cena biletu to 50 Kun, 30 Kun dla studentów i dzieci. Nie skąpić! Widoki są warte tych pieniędzy. Dopiero tam widzimy Dubrownik w całej swej okazałości, spoglądając jednocześnie na bezkresne morze. Z tej perspektywy życie codzienne mieszkańców przeplata się z dorobkami architektury miasta. Niemalże na wyciągnięcie ręki mamy tarasy i balkony, wychylamy głowy i wścibsko zaglądamy do ogródków. Po serii leżaków, kotów, psów i sznurów z bielizną na pierwszym planie pojawiają się zabytkowe klasztory, kościoły i przepiękna dubrownicka posadzka, natomiast w północnej części murów krajobraz zalewa morze dachówek o ceglastym kolorze.





Wielka Fontanna Onufrego


Kościół św. Zbawiciela
Zabytkowa apteka
Placa
Serbska cerkiew prawosławna
Plac Luża i wieża zegarowa
Kolumna Orlanda
Pałac Sponza
Kościół św. Błażeja
Mała Fontanna Onufrego
Pałac Rektorów
Dziedziniec Pałacu Rektorów
Katedra Wniebowzięcia NMP


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz